Odcinek zatytułowany „Na emeryturę się nie wybieram” jest kolejnym odcinkiem cyklu dokumentalnego „Tacy sami”. Seria ta przedstawia prawdziwe historie życia kobiet i mężczyzn z różnych regionów Polski, które wiążą się z jednym z podstawowych problemów współczesnego życia społecznego – równym dostępem kobiet i mężczyzn do rynku pracy. Historie dotyczą wielu sytuacji życiowych, ilustrując bariery wskazywane przez ekspertów zarówno w odniesieniu do rynku pracy, jak i organizacji życia w rodzinie. Mają one wspólne przesłanie: promują przykłady rozwiązań i dobrych praktyk umożliwiających kobietom wykonywanie pracy zawodowej, która nie tylko dostarcza środków utrzymania rodziny, ale jest również satysfakcjonująca i pozwala na łączenie obowiązków zawodowych z rolą matki. Seria została przygotowana w ramach projektu „Kampania na rzecz równego dostępu do rynku pracy”.

Na emeryturę się nie wybieram

Wiele odcinków cyklu „Tacy sami” zajmuje się opowiadało historie młodych kobiet, które muszą łączyć macierzyństwo z pracą zawodową. A co z tymi mamami, które swoje dzieci już odchowały? Jak po długiej przerwie znaleźć swe miejsce na rynku pracy?

Bohaterka odcinka, pani Ewa Kowalska, należy do grupy osób określanych jako grupa 50+, czyli osób w wieku 50 lat i więcej. Osoby te stanowią liczną i wciąż rosnącą grupę ludności, której znaczenie dla rynku pracy będzie coraz większe. Żyjemy znacznie dłużej, poprawia się nasz stan zdrowia. Osoby w wieku 45-55 lat są tak naprawdę w połowie swojego życia. Polka, która w 1950 roku w roku obchodziła 45. urodziny miała przed sobą statystycznie jeszcze 29 lat życia. Obecnie szacuje się, że panie, które 45 lat ukończyły w roku 2012, przeżyją średnio jeszcze 37 lat (średnia dla wszystkich krajów Unii Europejskiej wynosi 39 lat). W dodatku przeżyją je w dużo lepszej kondycji niż przeszłe pokolenia.

Tymczasem w Polsce wciąż obserwujemy stosunkowo niskie wskaźniki zatrudnienia osób w wieku 50+. W 2012 wśród osób w wieku 50-54 lata pracowało 67,4% kobiet oraz 74,5% mężczyzn. W wieku 55-59 lat pracowało tylko 43,1% kobiet i 63% mężczyzn. Zwiększenie aktywności zawodowej tych osób wymaga jednak zarówno modyfikacji organizacji i warunków pracy, jak i zmiany nastawienia samych pracowników do kontynuacji zatrudnienia.

Historia pani Ewy pokazuje, jak ważna jest motywacja indywidualna z jednej strony i umiejętność dostrzeżenia i wykorzystania rozwiązań polityki rynku pracy – z drugiej strony. Mimo długich przerw w pracy związanych z wychowywaniem 4 dzieci, w wieku 53 lat skorzystała ona z programu „Dojrzały przedsiębiorca” finansowanego ze środków unijnych i uruchomiła własną działalność. Portal dedykowany turystom, organizatorom wycieczek, pilotom i przewodnikom turystycznym, ale nade wszystko miłośnikom Gdańska, Sopotu i Gdyni. Biznes się rozwija, portal zyskuje uznanie, ale droga do tego, wcale nie była prosta.

Pani Ewa, absolwentka Politechniki Gdańskiej, po studiach podjęła pracę w zakładach mięsnych jako inspektor do spraw ochrony środowiska. Pracowała 9 miesięcy, do urodzenia pierwszego dziecka. W niedługim odstępnie czasu urodziła drugie i kilka lat spędziła na urlopach macierzyńskich i wychowawczych. Podczas tej przerwy doszła do wniosku, że nie chce pracować w wyuczonym fachu. Po odchowaniu synów rozpoczęła działalność poligraficzno-wydawniczą, którą prowadziła przez kolejne 10 lat. W tym czasie urodziła trzecie dziecko.

Równolegle rozwijała swe zainteresowanie Gdańskiem, miastem w którym się urodziła. Chciała je lepiej poznać i dzielić się tą wiedzą z innymi. Fascynacja ta skłoniła ją do ukończenia, w wieku 45 lat, kursu pilota wycieczek po Gdańsku. Jednak czwarta ciąża uniemożliwiła jej „wyjście na ulicę” z turystami. Jak sama mówi, była przekonana, że po odchowaniu czwartego dziecka przejdzie na emeryturę. Tak się jednak nie stało, bowiem – jak dodaje pani Ewa – poza córeczką, narodziło się również „dziennikarstwo obywatelskie”. Jest ono uprawiane przez dziennikarzy-amatorów, którzy podejmują się pisania w Internecie w interesie społecznym, na przykład informując społeczności lokalne o tym, co się wokół dzieje.

Nasza bohaterka zaczęła prowadzić blog pisany „pomiędzy kaszkami, zupkami i pieluszkami”. Zajęcie to angażowało ją coraz bardziej i gdy dostała od koleżanki informację o programie unijnym „Dojrzały przedsiębiorca” z komentarzem: „zrób wreszcie coś dla siebie”, przygotowała projekt profesjonalnego portalu iBedeker.pl, dostarczającego nie tylko informacji o przeszłości, ale także o ważnych rzeczach, które dzieją się w Trójmieście. Jak mówi prezydent Gdańska Paweł Adamowicz – pani Ewa stała się „kronikarzem miasta”.

Portal został obsypany wieloma nagrodami i stał się dla niej nie tylko pracą i źródłem dochodu, ale przede wszystkim sposobem na życie. Nie poprzestaje na działaniach w sieci. Zaczęła organizować, gromadzące wielu chętnych „spacery po Gdańsku” – bezpłatne, ale z profesjonalnym przewodnikiem. W jednym z nich uczestniczyło 480 osób! Dzięki niej powstała społeczność miłośników Gdańska. Dalsze plany pani Ewy, to inicjowanie powstawania podobnych portali w innych miastach.

Nasza bohaterka rozpoczęła działalność gospodarczą związaną z dziennikarstwem obywatelskim, gdy miała 53 lata. Jak zauważa Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, pełnomocnik rządu ds. równego traktowania w Kancelarii Premiera RP, jest to bardzo dobry wiek na założenie własnej firmy. Ludzie są już świadomi siebie, swoich możliwości i ograniczeń. Wiedzą, czego chcą oraz mają umiejętności i doświadczenie. Podkreśla też konieczność zmiany postrzegania wieku.

Obecnie, Polka w wieku 60 lat ma jeszcze przed sobą średnio 23,8 lat życia, Polak – 18,6 lat. Czy zatem można o nich mówić jako o osobach starych? Przesuwa się granica wieku starszego. Powinno się zmieniać też podejście do tego, jak można ten czas wykorzystać. Nasza bohaterka myślała o emeryturze niedługo po swoich 50-tych urodzinach. A gdy myśl tę odrzuciła, rozpoczął się zupełnie nowy, ekscytujący okres jej życia. To wtedy uczyniła ze swej pasji źródło zarobkowania.

Ta indywidualna perspektywa jest zbieżna z opiniami ekspertów i działaniami, które mają umożliwić wydłużenie okresu aktywności zawodowej w Polsce. Mimo coraz dłuższego życia, czas pozostawania na rynku pracy nie wzrasta. Kobiety się z niego wycofują mając średnio 59,4 lata, a mężczyźni – 61,5 lat. Aby ten proces zmienić, konieczne jest zwiększenie świadomości skutków wydłużenia się życia. Zarówno dla poszczególnych osób, jak i dla gospodarki i społeczeństwa. Jednym z takich skutków jest potrzeba uczenia się przez całe życie. Dostosowywania umiejętności do funkcjonowania w zmieniającym się otoczeniu.

Jak pokazują wyniki Diagnozy Społecznej poziom kapitału ludzkiego obejmującego wykształcenie, umiejętności korzystania z technologii informacyjnych (np. posługiwanie się komputerem, czy korzystanie z Internetu) i znajomość języków obcych, jest w grupie osób w wieku 50+ niższy w porównaniu do osób w wieku 25-49 lat. Ale przykład pani Ewy pokazuje, że na uczenie się nowych rzeczy nigdy nie jest za późno.

Korzystanie z programów aktywizacji osób w wieku 50+ zależy także od przekonania tych osób, że warto po nie sięgać. To szczególnie ważne dla kobiet, które pozostając długo poza rynkiem pracy ze względu na wychowywanie dzieci, mają utrudnione rozeznanie co do możliwej pomocy w wejściu/powrocie na rynek pracy.

Pani Ewa w programie „Dojrzały przedsiębiorca” mogła skorzystać nie tylko z 40 tysięcy złotych „na start”, ale również z dodatkowych szkoleń i wsparcia w prowadzeniu działalności. Kolejne programy unijne będą dostępne w latach 2014-2020. Warto szukać informacji o nich i próbować swoich sił w ubieganiu się o środki. Warto dać sobie szansę na ciekawą pracę, nawet jeżeli – jak nasza bohaterka – przez większość życia zajmowało się domem i rodziną. Ale nawet wtedy nie wolno rezygnować z aktywności, z poszukiwania i rozwijania własnych zainteresowań.

- Bo – jak mówi pani Ewa – mądrość przychodzi z wiekiem, a życie nie jest tylko dla młodych.

Profesor I. E. Kotowska, Szkoła Główna Handlowa

dr Monika Mynarska, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego