Odcinek zatytułowany „Kobieta policjant” jest kolejnym odcinkiem cyklu dokumentalnego „Tacy sami”. Seria ta przedstawia prawdziwe historie życia kobiet i mężczyzn z różnych regionów Polski, które wiążą się z jednym z podstawowych problemów współczesnego życia społecznego – równym dostępem kobiet i mężczyzn do rynku pracy. Historie dotyczą wielu sytuacji życiowych, ilustrując bariery wskazywane przez ekspertów zarówno w odniesieniu do rynku pracy, jak i organizacji życia w rodzinie. Mają one wspólne przesłanie: promują przykłady rozwiązań i dobrych praktyk umożliwiających kobietom wykonywanie pracy zawodowej, która nie tylko dostarcza środków utrzymania rodziny, ale jest również satysfakcjonująca i pozwala na łączenie obowiązków zawodowych z rolą matki. Seria została przygotowana w ramach projektu „Kampania na rzecz równego dostępu do rynku pracy”.

Kobieta policjant

Pani Dorota Macoch szefuje pionowi kryminalnemu w olsztyńskiej komendzie miejskiej. Jej mąż, pan Paweł, również jest policjantem. Kiedyś był przełożonym żony, teraz to ona przewyższa go stopniem. Ich syn ma obecnie 20 lat, ale od momentu, kiedy się urodził, małżonkowie musieli podjąć wiele niełatwych decyzji. Z jednej strony musieli zapewnić opiekę dziecku. Z drugiej, oboje pracowali w zawodzie wymagającym dyspozycyjności i wykonywania obowiązków służbowych w nietypowych godzinach.

Wyzwania rozpoczęły się od momentu powrotu pani Doroty do pracy po urlopie macierzyńskim. Sytuacja finansowa nie była zbyt dobra. Małżonków nie było stać na opłacenie opiekunki, a na codzienną pomoc dziadków nie mogli liczyć, bowiem mieszkali oni w innymmieście. Mimo korzystania ze żłobka, skoordynowanie dyżurów w policji z opieką nad dzieckiem stanowiło nie lada wyzwanie. Konieczne było uzgadnianie grafików służby i dzielenie się obowiązkami domowymi.

Określenie ‘firma przyjazna rodzinie’, stosowane w odniesieniu do firm respektujących zobowiązania rodzicielskie swoich pracowników i oferujących rozwiązania, które pozwalają pracownikom łączyć rodzinę z pracą, nabiera szczególnego znaczenia w przypadku pracy zawodowej związanej z nietypowymi godzinami jej wykonywania. Takiej która wymaga dyspozycyjności i niejednokrotnie działań wyjątkowych. A w opisywanej sytuacji, gdy oboje rodzice są policjantami, bez życzliwego nastawienia otoczenia zawodowego, połączenie zobowiązań rodzicielskich ze służbą, byłoby po prostu niemożliwe. Bohaterowie odcinka podkreślają wagę zrozumienia i wsparcia w środowisku pracy, a także pomocy przyjaciół.

Nie można także pominąć innego ważnego czynnika, który nie tylko pozwolił na pracę obojga rodziców w okresie nasilonych obowiązków rodzicielskich, ale także na ich rozwój zawodowy. Partnerski podział zobowiązań i odpowiedzialności w rodzinie sprawił, że zarówno pani Dorota jak i pan Paweł rozwijali się zawodowo i awansowali.

Jednak w pewnymmomencie obciążenie pracą małżonków stało się zbyt duże, aby połączyć jednoczesny rozwój zawodowy obojga z dbałością o rodzinę. Specyfika pracy w policji wymaga bowiem niejednokrotnie, aby więcej czasu spędzać na służbie niż w domu. Kiedy pani Dorota otrzymała propozycję przejścia na stanowisko rzecznika prasowego komendanta wojewódzkiego, jej mąż zdecydował się zmniejszyć swoje zaangażowanie w pracę, aby jego żona mogła rozwijać swoją karierę.

Awans pani Doroty oznaczał dla rodziny zdecydowaną poprawę sytuacji finansowej, a dla niej samej lepsze perspektywy rozwoju zawodowego i nowe możliwości. Awans oznaczał jednak pracę w innymmieście i konieczność przebywania matki w ciągu tygodnia poza domem. A to oznaczało, że prowadzeniem domu musi zająć się pan Paweł. Organizacja życia rodzinnego w takich warunkach jest niełatwa, zwłaszcza w tak specyficznym fachu uprawianym przez oboje rodziców.

Historia naszych bohaterów jest nietypowa w wielu wymiarach. Przede wszystkim wyjątkowe jest to, że zdecydowali się, by pan Paweł ustąpił pola żonie, umożliwiając jej rozwój swojej kariery zawodowej. Polska bowiem należy do krajów, gdzie relatywnie silna jest jeszcze pozycja tradycyjnego modelu rodziny z mężczyzną jako głównym żywicielem rodziny. Na ogół w sytuacjach, gdy jednoczesnego rozwoju zawodowego obojga rodziców nie daje się pogodzić ze zobowiązaniami rodzinnymi, to kobiety ograniczają swe aspiracje zawodowe, stawiając na karierę partnera.

Co więcej, wybór ten został podjęty w środowisku, gdzie pracuje więcej mężczyzn i to głównie oni awansują. W dodatku, w relacjach służbowych wybór ten doprowadził do sytuacji, w której mąż został podwładnym żony. Jest to absolutne złamanie stereotypów. Godne podkreślenia tym bardziej, że w Polsce kobiety wciąż nie są dobrze postrzegane na wysokich stanowiskach, w roli szefów. W swoich badaniach CBOS od lat pyta respondentów, czy woleliby mieć w pracy szefa kobietę czy szefa mężczyznę. Wprawdzie badani coraz częściej deklarują, że nie mają w tym zakresie preferencji (ponad połowa badanych wybiera obecnie opcję „wszystko jedno”), to tylko niecałe 10% chciałoby widzieć kobietę jako swojego przełożonego. Co ciekawe, nie zanotowano znaczących różnic pomiędzy odpowiedziami kobiet i mężczyzn.

Historia pani Doroty i pana Pawła jest wyjątkowa również dlatego, że to mąż na pewnym etapie kariery żony przejął większość obowiązków domowych i wychowawczych. Badania GUS pokazują, że w małżeństwach, sprawujących opiekę nad dzieckiem, kobiety spędzają na różnych pracach domowych dwa razy więcej czasu niż ich mężowie. Bohaterowie naszego odcinka nie wpisują się w te statystyki.

Należy też podkreślić, że przypadek pani Doroty zupełnie nie pasuje do wizerunku kobiety jako ‘słabszej płci’. Nasza bohaterka prowadzi pion kryminalny. Służyła w wydziale zajmującym się najcięższymi przestępstwami – przeciwko życiu i zdrowiu. Przez dwa lata prowadziła sprawy związane z gwałtami, molestowaniem i innymi przestępstwami na tle seksualnym. Wymagało to od niej ogromnego wręcz hartu ducha i niebywałej odporności psychicznej. Jej awans wymagał pracy poza miejscem zamieszkania, co dla „nadopiekuńczej mamusi” – jak określa samą siebie – nie było łatwym wyborem. Przez cztery lata pracowała w Elblągu, podczas gdy jej mąż i syn byli w Olsztynie.

Czy te trudne wybory i wielki wysiłek obojga się opłaciły? Tak, i to w wielu aspektach. Przyniosły nie tylko poprawę sytuacji materialnej całej rodziny, wysoki awans zawodowy pani Doroty, ale także rozwój zawodowy pana Pawła. Tworzą świetną rodzinę, której członkowie rozumieją swe potrzeby i doceniają się wzajemnie.

Jeszcze jedna kwestia wymaga komentarza. Dotyczy ona samego miejsca pracy bohaterów. Mówiono już o jego zaletach jako miejsca pracy przyjaznego rodzinie, które wydatnie sprzyjało wysiłkom naszych bohaterów w godzeniu obowiązków zawodowych z rodziną. Jednak wysoki awans kobiety w policji jest także raczej wyjątkowym zdarzeniem. Dostrzeżenie kompetencji pracownicy i jej potencjału rozwojowego świadczy zatem o walorach pracodawcy. Szczególnie godnych podkreślenia właśnie w tym środowisku zawodowym.

 

Profesor I. E. Kotowska, Szkoła Główna Handlowa

dr Monika Mynarska, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego