Odcinek zatytułowany „Baba z wozu” jest kolejnym odcinkiem cyklu dokumentalnego „Tacy sami”. Seria ta przedstawia prawdziwe historie życia kobiet i mężczyzn z różnych regionów Polski, które wiążą się z jednym z podstawowych problemów współczesnego życia społecznego – równym dostępem kobiet i mężczyzn do rynku pracy. Historie dotyczą wielu sytuacji życiowych, ilustrując bariery wskazywane przez ekspertów zarówno w odniesieniu do rynku pracy, jak i organizacji życia w rodzinie. Mają one wspólne przesłanie: promują przykłady rozwiązań i dobrych praktyk umożliwiających kobietom wykonywanie pracy zawodowej, która nie tylko dostarcza środków utrzymania rodziny, ale jest również satysfakcjonująca i pozwala na łączenie obowiązków zawodowych z rolą matki. Seria została przygotowana w ramach projektu „Kampania na rzecz równego dostępu do rynku pracy”.

Baba z wozu

Nierówny dostęp kobiet i mężczyzn do zatrudnienia wiąże się ze zjawiskiem dyskryminacji, czyli z ocenianiem potencjału danej osoby jako pracownika na podstawie stereotypów dotyczących takich jego cech jak płeć, wiek, stan rodzinny, czy stan zdrowia. Zwłaszcza właśnie płeć jest postrzegana jako cecha, która eliminuje lub przynajmniej ogranicza możliwości pracy kobiet w określonych zawodach, czy na określonych stanowiskach. Profesor Urszula Sztandar-Sztanderska, ekonomistka z Uniwersytetu Warszawskiego, mówi iż niestety wielu urzędników i pracodawców w Polsce wciąż posługuje się stereotypami, a nie faktycznymi kompetencjami osób. Takie myślenie nie jest też obce samym pracownikom – kobietom, mężczyznom oraz nierzadko ich rodzinom. Jak pokazuje nasza historia, stereotypy dotyczące zawodów wykonywanych przez kobiety można i warto przełamywać.

Bohaterki odcinka, pani Katarzyna Blat i pani Andżelika Wiśniewska, z wykształcenia krawcowe, nie znalazły pracy w wyuczonym zawodzie. Zresztą w Urzędzie Pracy w Rzeszowie, znaczną część bezrobotnych kobiet stanowiły właśnie krawcowe. Obie panie zostały więc kierowcami autobusów w Miejskim Przedsiębiorstwem Komunikacyjnym. Przełamanie stereotypów płci umożliwiło im wyjście z bezrobocia.

Zawód kierowcy autobusu nie jest kojarzony z kobietami. Wiąże się to z postrzeganiem kobiet jako gorszych kierowców, ale w szerszym kontekście wynika z segregacji zawodowej według płci. Segregacja ta polega na przewadze liczebnej mężczyzn pracujących w pewnych zawodach oraz dominacji kobiet w innych. Koncentracja osób określonej płci w pewnych dziedzinach wpływa silnie na postrzeganie ich jako zawodów „męskich” lub „kobiecych’. Taka segregacja niemal automatycznie zamyka kobietom drogę do niektórych zawodów, ponieważ z definicji są postrzegane jako do nich nie pasujące.

Po 1989 r. w Polsce obserwujemy stopniowe zmniejszanie się segregacji zawodowej według płci na rynku pracy. Wyniki pomiaru tego zjawiska w drugiej połowie poprzedniej dekady wskazują, że jest ona umiarkowana, podobnie jak w Szwecji, Holandii czy Francji. Aby segregacja zawodowa w Polsce zniknęła, blisko połowa zatrudnionych kobiet (lub mężczyzn) musiałaby zmienić zawód na zmaskulinizowany (sfeminizowany). Na Łotwie dotyczy to aż 60% kobiet (mężczyzn), zaś w Danii – 40%.

Badania pokazują, że głównym czynnikiem segregacji zawodowej w Polsce są wybory edukacyjne. Kobiety i mężczyźni wybierają na ogół różne kierunki kształcenia, co przekłada się na ich późniejsze możliwości wyboru zawodu wykonywanego. Ponadto pomiar segregacji zawodowej wskazuje, że grupa „kierowcy i operatorzy pojazdów” ma wynik zbliżony do uzyskanego dla takich grup zawodów jak „siły zbrojne” oraz „górnicy i robotnicy budowlani”.

Bohaterki odcinka wkroczyły zatem do środowiska silnie zdominowanego przez mężczyzn. Ich obecność za kierownicą autobusu budzi ogromne zdziwienie, nie zawsze pozytywne, nie tylko wśród kolegów w pracy, ale także wśród pasażerów. Opowiadają o reakcjach pasażerów – miłych, zabawnych, ale również nieprzyjemnych, podszytych stereotypami i uprzedzeniami. Spotykały się z komentarzami, że miejsce kobiety nie jest za kierownicą autobusu. Dość często też widzą, jak ludzie na ulicy reagują na ich widok krótkim, zaskoczonym: „O, baba!”.

Badania psychologów wyraźnie pokazują, że osoby nie pasujące do typowego wizerunku kobiety, czy mężczyzny, są mniej lubiane, postrzegane bardziej negatywnie. Zaś w pracy, osoby wykonujące zawód niezgodny ze stereotypem swojej płci, często podlegają bardziej krytycznej ocenie, czy nieprzychylnym komentarzom. W Polsce postrzeganie ról męskich i kobiecych jest utrwalone stosunkowo silnie. Wpływa to nie tylko na nasilenie segregacji zawodowej i stosunkowo powolne przemiany struktury zatrudnienia, ale także – w wymiarze indywidualnym – na pokonywanie własnych obaw i wątpliwości.

Pani Andżelice, w przekonaniu samej siebie do podjęcia starań o posadę kierowcy, pomogło – obok wsparcia męża – doświadczenie pracy za granicą. Widziała bowiem w Szwajcarii kobiety kierujące autobusami. Poza tym w Rzeszowie spotykało się już kobiety za kierownicą autobusu. Jednak sama mówi, iż na początku była przerażona, miała obawy, czy temu podoła.

Pani Katarzynie pomogło zapewne zainteresowanie samochodami i wsparcie ojca – zawodowego kierowcy. Przekonał ją do tego zawodu. Wiedział, że ciągnie ją do prowadzenia dużych samochodów, znał też jej umiejętności w tym zakresie. Zachęcił ją do złożenia podania o tę posadę. Mimo początkowego zdziwienia dyrektora MPK, pracę dostała, a teraz jest bardzo cenionym pracownikiem. Ale i dla niej funkcjonowanie w środowisku zdominowanym przez mężczyzn było początkowo bardzo trudne.

Wart podkreślenia jest wspólny wysiłek Urzędu Pracy w Rzeszowie i Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego, podjęty w połowie poprzedniej dekady w celu przezwyciężania bezrobocia kobiet. Struktura ich kwalifikacji nie odpowiadała popytowi na pracę. Znaczną część bezrobotnych pań stanowiły bowiem – podobnie jak obie bohaterki –krawcowe. W przypadku gdy brak możliwości znalezienia pracy wynika z faktu, że wykształcenie i umiejętności bezrobotnych nie odpowiadają potrzebom rynku pracy, mamy do czynienia z tak zwanym bezrobociem strukturalnym. Wyjście z tego stanu wymaga dokształcenia i zmian kwalifikacji. Zmiana zawodu może być szczególnie trudna dla kobiet, które często muszą ją godzić z opieką nad dziećmi. Porozumienie obu instytucji dotyczące organizacji szkoleń umożliwiających pracę kobiet w zawodzie kierowcy w MPK zaowocowało zatrudnieniem 19 kobiet.

Przykład naszych bohaterek pokazuje, jak ważne jest, aby szukać systemowych rozwiązań ułatwiających osobom bezrobotnym przekwalifikowanie się. Ważna jest również otwartość osób bezrobotnych na zmianę zawodu. Szczególnie w specjalności, która jest niezgodna z ich wykształceniem, dotychczasowym doświadczeniem na rynku pracy, a nawet ze stereotypowym postrzeganiem ich roli w społeczeństwie.

Czy zatem warto przełamywać stereotypy zawodowe? Nasze bohaterki opisują wiele trudności i problemów związanych z podjęciem nowej pracy. Ale obie panie zyskały – po okresie bezrobocia i niestabilnej sytuacji na rynku pracy – zawód, który daje im satysfakcję i stabilizację finansową. Pomimo początkowych trudności, lubią swoją pracę i zdecydowanie rekomendują ją innym kobietom. Korzyści są również po stronie pracodawcy. Jak mówi prezes zarządu MPK w Rzeszowie Marek Filip – zatrudnienie kobiet pozwoliło na poprawienie wizerunku kierowcy. A za kierownicą autobusu panie radzą sobie doskonale.

Może zatem warto, zamiast na płeć, patrzeć po prostu na kompetencje?

 

Profesor I. E. Kotowska, Szkoła Główna Handlowa

dr Monika Mynarska, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego

 

W tekście wykorzystano wyniki analiz segregacji zawodowej omawiane przez A. Matysiak, A. Baranowską i T. Słoczyńskiego, Kobiety i mężczyźni na rynku pracy, w: M. Bukowski (red.), Zatrudnienie w Polsce 2008. Praca w cyklu życia, Instytut Badań Strukturalnych, Warszawa 2010.