Odcinek zatytułowany „Tatusiowie na tatusiowym” jest kolejnym odcinkiem cyklu dokumentalnego „Tacy sami”. Seria ta przedstawia prawdziwe historie życia kobiet i mężczyzn z różnych regionów Polski, które wiążą się z jednym z podstawowych problemów współczesnego życia społecznego – równym dostępem kobiet i mężczyzn do rynku pracy. Historie dotyczą wielu sytuacji życiowych, ilustrując bariery wskazywane przez ekspertów zarówno w odniesieniu do rynku pracy, jak i organizacji życia w rodzinie. Mają one wspólne przesłanie: promują przykłady rozwiązań i dobrych praktyk umożliwiających kobietom wykonywanie pracy zawodowej, która nie tylko dostarcza środków utrzymania rodziny, ale jest również satysfakcjonująca i pozwala na łączenie obowiązków zawodowych z rolą matki. Seria została przygotowana w ramach projektu „Kampania na rzecz równego dostępu do rynku pracy”.

Odcinek „Tatusiowie na tatusiowym”, zostanie wyemitowany już dzisiaj o godzinie 13:25 w TVP1.

 Tatusiowie na tatusiowym

Celem całej serii jest promowanie przykładów rozwiązań i dobrych praktyk umożliwiających kobietom wykonywanie pracy zawodowej – szczególnie w kontekście macierzyństwa i opieki nad dziećmi. Ale przecież nie tylko kobiety mają dzieci! Udział ojca w zajmowaniu się potomstwem jest podstawowym czynnikiem, który ułatwia, czy wręcz umożliwia kobietom godzenie ról zawodowych i rodzinnych.

Odejście od tradycyjnego postrzegania ról społecznych kobiet i mężczyzn dokonuje się w Polsce powoli. To głównie kobiety postrzegane są jako odpowiedzialne za opiekę nad dziećmi. Badania wizerunku oraz oczekiwań społecznych wobec kobiet i mężczyzn w Europie pokazują, że Polska należy do grupy krajów, w których stosunkowo silna jest pozycja tradycyjnego modelu rodziny. Z mężczyzną jako głównym (jedynym) jej żywicielem, i kobietą odpowiedzialną, przede wszystkim, za obowiązki domowe, w tym za zajmowanie się dziećmi.

Gdy dziecko jest małe, to matki, a nie ojcowie, wycofują się z rynku pracy. Według danych BAEL z 2012 r., pracuje blisko 90% mężczyzn mających najmłodsze dziecko w wieku 0-5 lub 6-11. Wskaźniki zatrudnienia dla kobiet wynoszą natomiast 61% dla matek z dzieckiem w wieku 0-5 i 73% dla pań, których najmłodsza pociecha ma 6-11 lat. Wśród osób bezrobotnych i biernych zawodowo zaledwie 2% mężczyzn, wobec aż 13% kobiet, podaje konieczność sprawowania opieki nad dziećmi jako podstawową przyczynę wycofania się z rynku pracy.

Mimo uprawnień ojców do korzystania z części urlopu macierzyńskiego oraz z urlopu wychowawczego, to przede wszystkimmatki biorą urlopy związane z opieką nad dzieckiem. W ramach badań „Praca a obowiązki rodzinne” realizowanych we wszystkich krajach Unii Europejskiej w 2005 roku, GUS odnotował, że w okresie 12 miesięcy poprzedzających badanie, z urlopu wychowawczego skorzystało 50% uprawnionych matek oraz blisko 3% uprawnionych ojców. Dane z kolejnej rundy tego badania, zrealizowanego w 2010 roku, pokazują, że wśród uprawnionych do urlopu wychowawczego rodziców przynajmniej jednego dziecka w wieku do 8 lat, z urlopu tego skorzystało 39% matek i zaledwie 1% ojców.

Wprowadzone w ostatnich latach regulacje prawne, stwarzają nowe możliwości dla zwiększenia zaangażowania ojców w opiekę nad małym dzieckiem. Najistotniejszą z nich jest, wprowadzony od 2010 roku, urlop ojcowski. Jak wskazuje nazwa, skierowany jest tylko do ojców i można go wykorzystać w pierwszym roku życia dziecka. Początkowo urlop ten wynosił zaledwie tydzień. Od 2012 roku – dwa tygodnie. Mimo braku odpowiednich danych pozwalających ustalić stopień ich wykorzystania przez ojców, szacunki dotyczące lat 2010 i 2011 wskazują, iż wśród pracowników najemnych, co najmniej 25% ojców uprawnionych do tego świadczenia skorzystało z urlopu. Jak zauważa, komentująca odcinek pełnomocnik rządu ds. równego traktowania w Kancelarii Premiera RP Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, urlopy ojcowskie zyskują na popularności, a w środowiskach wielkomiejskich zaczynają być wręcz „modne”.

Większe zaangażowanie mężczyzn w opiekę nad dziećmi, umożliwiają regulacje dotyczące urlopów rodzicielskich z 2012 roku. Z 26-tygodniowowego, odpłatnego urlopu rodzicielskiego mogą skorzystać także ojcowie. Agnieszka Kozłowska-Rajewicz podkreśla, że istnieje także możliwość podziału wydłużonego urlopu macierzyńskiego (część podstawowa – 20 tygodni oraz część fakultatywna 6 tygodni), na co najmniej 14 tygodni, które musi wykorzystać matka oraz pozostały czas do wykorzystania przez ojca. Czy jednak panowie będą chcieli z tej szansy korzystać?

Przedostatni odcinek cyklu „Tacy sami” bierze pod lupę ojców, którzy z zaangażowaniem wspierają swoje partnerki w opiece nad dzieckiem. Pan Michał Nazarewicz, zajmuje się swym synem Aleksandrem od jego urodzenia. Kłopoty z dotarciem do informacji związanej z opieką nad noworodkiem, skłoniły go do założenia wraz z żoną i dwoma innymi ojcami, portalu internetowego dla mężczyzn zajmujących się maluchami – tatapad.pl. W portalu tymmożna znaleźć „instrukcję obsługi” noworodka, ale również materiały zachęcające ojców do angażowania się w wychowywanie dzieci.

Pan Sławomir Gąsiorowski, tata Szymona i Bartosza, jest jednym z czytelników tego portalu. W przeciwieństwie do pana Michała, który wykonuje wolny zawód – pracuje na etacie. Dla niego i jego szefa było naturalne, że po urodzeniu dziecka skorzystał z urlopu ojcowskiego. Możliwe było także dostosowanie organizacji pracy pana Sławka do jego obowiązków rodzicielskich. Zarówno przełożony, jak i koledzy zaaprobowali jego prośbę o zmianę czasu i formy pracy. Postawa pracodawcy i stosunek zespołu pracowników do korzystania przez pracujących rodziców z uprawnień rodzicielskich są kluczowe dla łączenia pracy zawodowej z obowiązkami opieki nad dziećmi.

Ten przykład pokazuje, że kwestia łączenia pracy zawodowej z obowiązkami rodzinnymi dotyczy obojga rodziców. Dyskutowanie o niej tylko w odniesieniu do kobiet, (jak ma to zazwyczaj miejsce) świadczy nie tylko o nierównym traktowaniu kobiet i mężczyzn, ale o ignorowaniu prawa mężczyzn do zajmowania się dzieckiem. Utrwala też postrzeganie pracujących pań, jedynie w kontekście ich zobowiązań rodzinnych. A to, z kolei, przekłada się zachowania dyskryminacyjne względem kobiet.

Warto też podkreślić, że większy udział mężczyzn w obowiązkach domowych i opiekuńczych znacznie ułatwia ich partnerkom powrót do aktywności zawodowej. Jeżeli tata zdecyduje się na przejęcie części urlopu macierzyńskiego, kobieta może skrócić swoją nieobecność w firmie. Nie straci kontaktu z przedsiębiorstwem. Nie „wypadnie” tak łatwo z rynku pracy. Nieocenione jest również wykorzystywanie doświadczeń i umiejętności zdobytych przez panów w czasie opieki, w codziennym zajmowaniu się dzieckiem już po okresie urlopu. Dzięki niemu łączenie macierzyństwa i pracy zawodowej staje się dla matek dużo prostsze.

Partnerski model rodziny, w którym kobieta i mężczyzna dzielą się zarówno dostarczaniem środków utrzymania jak i obowiązkami domowymi i opiekuńczymi, opłaca się wszystkim. Kobiety zyskują szansę łatwiejszego powrotu do pracy i godzenia jej z macierzyństwem. Mogą realizować swoje plany zawodowe i zapewniają lepszy status materialny rodzinie. Panowie zyskują możliwość nawiązania wyjątkowego kontaktu z dzieckiem – już od najwcześniejszych lat jego życia. Mogą uczestniczyć w jego rozwoju, sami się zmieniać i budować z nim więź.

Jak mówi pan Michał, jest to relacja, której nie da się stworzyć, gdy dziecko dorośnie. Wtedy jest już za późno.

Profesor I. E. Kotowska, Szkoła Główna Handlowa

dr Monika Mynarska, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego