Odcinek zatytułowany „Stój policja!” jest ostatnim już odcinkiem cyklu dokumentalnego „Tacy sami”. Seria ta przedstawia prawdziwe historie życia kobiet i mężczyzn z różnych regionów Polski, które wiążą się z jednym z podstawowych problemów współczesnego życia społecznego – równym dostępem kobiet i mężczyzn do rynku pracy. Historie dotyczą wielu sytuacji życiowych, ilustrując bariery wskazywane przez ekspertów zarówno w odniesieniu do rynku pracy, jak i organizacji życia w rodzinie. Mają one wspólne przesłanie: promują przykłady rozwiązań i dobrych praktyk umożliwiających kobietom wykonywanie pracy zawodowej, która nie tylko dostarcza środków utrzymania rodziny, ale jest również satysfakcjonująca i pozwala na łączenie obowiązków zawodowych z rolą matki. Seria została przygotowana w ramach projektu „Kampania na rzecz równego dostępu do rynku pracy”.

Odcinek „Stój, policja!” zostanie wyemitowany dzisiaj o godzinie 13:25 w TVP1. 

 

Praca i rodzina – jak rozciągnąć dobę?

Godzenie pracy zawodowej z obowiązkami rodzinnymi jest szczególnie trudne, gdy wykonywana praca wymaga dyspozycyjności. Jak to zrobić, gdy dotyczy to obojga rodziców? Ostatni odcinek cyklu „Tacy sami” pokazuje, że jest to możliwe. Opowiada historię młodego małżeństwa – Ewy i Marcina Karpińskich, rodziców małego synka, policjantów w Dzierżoniowie.

Pani Ewa rozpoczęła pracę w komendzie policji jako pracownik cywilny. W trakcie pracy rozpoczęła studia na pedagogice specjalnej we Wrocławiu. W pracy poznała swojego męża, który – widząc, że pani Ewa czuje i rozumie pracę w organach ścigania – wspierał jej chęci zostania policjantką. Bohaterka przeszła do służby mundurowej, będąc na ostatnim roku studiów. Przez ten rok musiała je łączyć z zajęciami w szkole policyjnej w Pile.

Niedawno zostali rodzicami. Moment został przez nich starannie zaplanowany. Zdecydowali się na rodzicielstwo, kiedy pani Ewa przeszła, ze służby w zespole patrolowo-interwencyjnym, do służby w zespole do spraw wykroczeń. Po urodzeniu dziecka pani Ewa spędziła z synkiem osiemmiesięcy, biorąc po urlopie macierzyńskim urlop wypoczynkowy. Potem, na kolejne kilka tygodni, opiekę nad dzieckiem przejął pan Marcin, łącząc 2-tygodniowy urlop ojcowski oraz urlop wypoczynkowy. Po powrocie do pracy, wykorzystując przysługującą jej godzinną przerwę na karmienie, pani Ewa wystąpiła o skrócenie służby do 7 godzin dziennie.

Łączenie służby obojga rodziców z opieką nad małym dzieckiem, wymaga starannego dostosowywania ich grafików. Czasami, gdy jedno z rodziców właśnie kończy, a drugie rozpoczyna służbę, a nie ma z kim zostawić dziecka w domu, synek spędza chwilę czasu na komendzie.

Praca w policji wymaga dyspozycyjności. Jest grafik dyżurów, jednak gdy wzywa oficer dyżurny bądź naczelnik, policjant ma obowiązek stawić się do służby. Jak mówi pani Ewa, jest ona na służbie 24 godziny na dobę. Matką też jest 24 godziny na dobę. Doba powinna zatem trwać 48 godzin i – jak dodaje z uśmiechem – tyle trwa.

Historia pani Ewy i pana Marcina jest świetnym podsumowaniem cyklu „Tacy sami”. Rozpoznajemy w niej wiele wątków, które były motywami przewodnimi wcześniejszych odcinków. Pani Ewa nie boi się przekwalifikowania i podjęcia pracy w trudnym, zdominowanym przez mężczyzn zawodzie. Ma ściśle określone plany zawodowe, ale nie rezygnuje z dziecka, wraz z mężem rozważnie wybierając czas na zostanie rodzicami.

Mąż podziela jej decyzję dotyczącą rozwoju zawodowego w policji. Dodatkowo swym profesjonalnym doświadczeniemmoże wspierać ją w rozwiązywaniu problemów, z jakimi ma do czynienia w komendzie. Aby żona mogła pracować, mąż angażuje się w wychowywanie dziecka. Nie waha się skorzystać z urlopu ojcowskiego oraz wypoczynkowego w tym celu. Stanowią parę, realizującą się w pracy i wspierającą się, tak w życiu zawodowym, jak i prywatnym. Są przykłademmodelu rodziny partnerskiej – dwoje pracujących rodziców, dzielących się obowiązkami domowymi.

Ponadto, model ten realizowany jest w warunkach pracy, która od obojga wymaga dyspozycyjności. Partnerstwo w rodzinie jest – jak pokazują wszystkie odcinki serii – kluczowe dla efektywnego godzenia rodzicielstwa z pracą zawodową.

Skuteczne łączenie rozwoju zawodowego z rozwojem rodziny, zależy również od innych czynników. Bardzo ważne jest środowisko pracy. Niebagatelną rolę odgrywa postawa przełożonych wobec potrzeb pracowników i stosowanie istniejących regulacji prawnych związanych z obowiązkami rodzinnymi. Ale równie istotne jest zrozumienie przez współpracowników, konieczności dostosowania organizacji pracy do obowiązków opiekuńczych rodziców.

Wypowiedzi bohaterów odcinka i ich przełożonych, świadczą o tym, że pani Ewa i pan Marcin z taką właśnie życzliwością się spotkali. Widać rosnącą świadomość pracodawcy zatrudniającego głównie mężczyzn. Świadomość konieczności zmian w organizacji pracy, wynikających z przyjmowania pań do służby w policji. Z podobną sytuacją mieliśmy do czynienia w Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym w Rzeszowie.

Elastyczna organizacja pracy jest kluczowa dla powrotu matek do pracy. Pozwala też na ich rozwój zawodowy, przy równoczesnym zaangażowaniu w opiekę nad dzieckiem. Świadczą o tym wszystkie odcinki serii. Czasem brak możliwości korzystania z elastycznych form i czasu pracy, uniemożliwiał mamom powrót na etat. To z kolei bywało impulsem do decyzji o podjęciu własnej działalności gospodarczej. Pokazano, iż w obu sytuacjach – pracy etatowej lub na własny rachunek – ogromne znaczenie ma dostęp do żłobków i przedszkoli.

W cyklu „Tacy sami” poznaliśmy losy kilkunastu kobiet, które znalazły swoje miejsce na rynku pracy. Odniosły sukces, mieszkając w dużych i małych miastach, albo na wsi. Często sukces ten przychodził po latach i był okupiony ogromnym wysiłkiem, wręcz poświęceniem. Nie zawsze kobiety były wspierane w tych wysiłkach przez swoich partnerów. Jednak większość z nich doświadczyła pomocy ze strony partnerów i rodziny. Starały się nie poddawać. Wobec napotykanych trudności nie załamywały rąk, ale szukały rozwiązań. Podstawowym warunkiem sukcesu była ich determinacja.

Opowiedziane historie świadczą jednak nie tylko o determinacji i odwadze naszych bohaterek w poszukiwaniu swej drogi zawodowej. Pokazują także występujące w Polsce bariery, w godzeniu przez kobiety życia zawodowego i rodzinnego. Podziwiając osiągnięcia bohaterek cyklu, musimy jednocześnie podkreślić, że należy dążyć do tego, by sukcesy innych kobiet nie musiały być okupione tak ogromnym wysiłkiem.

Dlatego, omawiając przeszkody, starałyśmy się zwrócić uwagę na te elementy polskiej rzeczywistości, które wymagają zmian. Zmian koniecznych zarówno w rodzinie, jak i środowisku pracy oraz sferze usług publicznych. Potrzebne są działania na poziomie państwa, przedsiębiorstwa i społeczności lokalnej. Potrzebne są zmiany na rynku pracy, w tym przede wszystkim bardziej elastyczne i lepiej dostosowane do wymagań współczesnych rodziców, zarządzanie zasobami ludzkimi w firmie.

Potrzebny jest rozwój systemu usług społecznych, a zwłaszcza poprawa dostępu do wysokiej jakości usług edukacyjno-opiekuńczych dla dzieci, oraz odpowiednia organizacja pracy tych placówek. Muszą towarzyszyć temu również zmiany kulturowe. Nie wystarczą zmiany regulacji prawnych (np. dotyczące urlopów związanych z opieką nad dziećmi), jeśli nie będzie temu towarzyszyć mniej stereotypowe podejście do społecznych ról kobiet i mężczyzn, walka z uprzedzeniami co do płci czy wieku, a także stereotypami zawodowymi.

W polityce łączenia pracy zawodowej z rodziną, konieczne są zmiany w postrzeganiu roli pracodawcy. Bez tego, postulat firmy przyjaznej rodzinie pozostaje pustym sloganem. Innymi słowy – niezbędne są zmiany kompleksowe, obejmujące wiele wymiarów naszego życia.

Nasze społeczeństwo ulega przemianom. Są one kształtowane przez ukazane w odcinkach cyklu aspiracje życiowe kobiet i mężczyzn. By ich realizacja nie wymagała tak dużego wysiłku, jaki był udziałem naszych bohaterek, nie wystarczy ani nasz serial, ani – najlepsze nawet – programy unijne. Przemianom tymmuszą wyjść naprzeciw państwo, pracodawcy i instytucje samorządowe. Ale również my sami.

 Profesor I. E. Kotowska, Szkoła Główna Handlowa

dr Monika Mynarska, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego