„W Szwecji zaczęto wprowadzać nowy system oceniania filmów. Teraz o wartości dzieła może świadczyć również to, czy jest ono wolne od stereotypów na temat płci. Aby uzyskać ocenę A, musi pozytywnie przejść tzw. test Bechdel – powinny występować w nim co najmniej dwie postaci kobiece, które rozmawiają ze sobą na temat inny niż mężczyźni. Inicjatywę popiera państwowy Szwedzki Instytut Filmowy”.

Fragment artykułu „Harry Potter” i „Gwiezdne wojny” seksistowskie – Szwecja rozprawia się z uprzedzeniami w filmach – „Gazeta Wyborcza”

Cały tekst znajdziecie tutaj: http://wyborcza.pl/1,75477,14907144,_Harry_Potter__i__Gwiezdne_wojny__seksistowskie__.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Gazeta_Wyborcza#ixzz2kWV734rd

Definicja

Test Bechdel, to test, który bada obecność kobiet w filmie (może być również stosowany do oceny książek czy gier komputerowych). To prosta próba, której wypełnienie wymaga odpowiedzi na trzy następujące pytania dotyczące fabuły testowanego filmu:

  1. czy występują przynajmniej dwie kobiety (i ich postaci mają imiona)?
  2. czy rozmawiają z sobą?
  3. czy rozmawiają o czymś innym niż o mężczyznach?

Zgodnie z dostępną bazą (http://bechdeltest.com/statistics/) mniej więcej co drugi film nie zdaje testu Bechdel (nie spełnia co najmniej jednego warunku w nim zawartego).

Zgodnie z wynikami analizy:

10,18% to filmy z wynikiem 0 z 3

23,36% to filmy z wynikiem 1 z 3

10,76% to filmy z wynikiem 2 z 3

55,70% to filmy z wynikiem 3 z 3

Nam podoba się podsumowanie tematu przez Stanisława Krawczyka – doktoranta w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego.

„Test Bechdel to narzędzie niezwykle proste. Zastosowane do pojedynczych utworów, pozwala zwrócić uwagę na dysproporcję płci, ale w żaden sposób jej nie wyjaśnia. W końcu nie ma co narzekać, że film o męskich więzieniach pokazuje mało kobiet. Kiedy jednak podsumujemy oceny przydzielone wielu tytułom (zwłaszcza tym najbardziej popularnym), brak równowagi okaże się znacznie bardziej rażący. Trudno będzie go również zbyć słowami, że to marginalny problem – dzięki prostocie testu można zbierać jego wyniki w sposób względnie bezstronny.

Przyjrzyjmy się zatem dla przykładu liście najbardziej kasowych filmów wszech czasów. Oprócz Titanica żadna produkcja z pierwszej dziesiątki nie przechodzi bez zastrzeżeń testu Bechdel (Iron Man 3, SkyfallTransfomers: Dark of the Moon budzą wątpliwości, których ocenę pozostawiam czytelnikom). I bądźmy szczerzy – nie wynika to z głębi takich tytułów, tylko stąd, że ich twórcy (np. scenarzyści w Stanach Zjednoczonych to w ogromnej większości mężczyźni) generalnie nie potrafią bądź też nie chcą przedstawiać drugiej połowy ludzkości, a my się na to zgadzamy. Przecież w samej fabule kasowych filmów z reguły ciężko znaleźć logiczne uzasadnienie dla pominięcia kobiet.

Ratingi czterech szwedzkich kin i jednej telewizji będą skupiały się na pojedynczych produkcjach, toteż można mieć wątpliwości, czy w tym wypadku wykorzystanie testu Bechdel jest trafne. Niewątpliwie jednak pomogło zwrócić naszą uwagę na problem nierównomiernego reprezentowania w filmach mężczyzn i kobiet. A do tego celu test Bechdel nadaje się bardzo dobrze.”

Cały tekst dostępny:

http://stanislawkrawczyk.blogspot.com/2013/11/kwestia-szwedzka-i-test-bechdel.html